wtorek, 1 października 2013

Ezoteryczne mądrości cz 3

Ruszyłem w końcu dupcię i postanowiłem poszukać materiałów do trzeciej części ezoterycznych mądrości. W sumie to szukać nie musiałem, bo mam pod ręką jedną osobę, która ciągle mi podrzuca różne diamenciki i jedną osobę, która sama owe diamenciki rodzi. Z racji, że jest facetem, to poród musi być cholernie bolesny. Jednak niektórzy lubią sprawiać sobie ból ku radości ludzi, którzy temat choć odrobinę ogarniają

Lekturę urozmaicę za pomocą muzyki. Tym razem coś mniej technorąbanego.


Jedziemy z koksem.

Na początek wrzucę na ruszt osobę, która podaje się za hipnotyzera. Hipnotyzera na tyle awangardowego, że pracuje z duszami płodów i widzi wszędzie anioły.

Na początek może jednak jego definicja hipnozy:

Moja definicja hipnozy brzmi następująco: Hipnoza a poprawniej relaksacja jest to nasz trzeci naturalny stan świadomości po śnie i jawie i wykorzystywana przez nas była od zarania naszego istnienia.
Stan relaksacji daje nam znacznie szerszy wgląd w różne aspekty kreacji naszego świata aniżeli dwa poprzednie stany świadomości z pięcioma zmysłami. Dla porównania, to tak jakbyśmy na jawie oglądali świat przez pięć bardzo wąskich szparek a w relaksacji rozsuwamy cały dach i mamy praktycznie nieograniczony dostęp do całego świata i wiedzy w nim istniejącej.
Chętnym doznania tego tego stanu oferuję swoją pomoc w zakresie diagnozowania i samoleczenia się w hipnozie poprzez usuwanie pasożytów energetycznych, które są pierwotnymi przyczynami wszelkich naszych chorób zarówno cielesnych jak i duchowych, w tym takich, które dla medycyny konwencjonalnej są nieuleczalne lub praktycznie nieuleczalne tj: stwardnienie rozsiane, nowotwory a w tym białaczki, choroby psychiczne, choroby skóry, kręgosłupa itd. Sesje prewencyjne hipnozy leczniczej, gdyż w takiej sesji idzie wykryć i wyleczyć chorobę na wiele miesięcy a nawet lat zanim się ona w jakikolwiek sposób objawi, dotyczy to wszystkich chorób ale przede wszystkim takich jak nowotwory , tętniaki i zawały serca.
Oferuję także regresję hipnotyczną wcieleniową do poprzednich żyć a także do życia pomiędzy życiami i osobistego kontaktu z przewodnikiem duchowym lub aniołem stróżem o ile dany pacjent ma możliwość tego dokonywać.
Oferowane przeze mnie sesje hipnozy najczęściej wykonuję przez telefon co zwalnia pacjenta z podróżowania po całej Polsce w celu otrzymania pomocy. Sesje przez telefon praktycznie nie różnią się od sesji visavis.
Chętnie odpowiem na wszelkie sensowne pytania i podzielę się wiedzą.


Chwyćmy się głupiej wikipedycznej definicji

Hipnoza (grec. ύπνος = ýpnos, w wolnym znaczeniu sen) – specyficzny stan psychiczny charakteryzujący się zwiększoną podatnością na sugestię.
Mało konkretów?

Zerknijmy na stronę Towarzystwa Hipnozy Terapeutycznej i Badań nad Hipnozą.

Spośród wielu ujęć zjawiska hipnozy najbardziej intuicyjne odnosi się do stanu „półświadomości" pomiędzy czuwaniem a snem [4], jednak badacze zajmujący się tym zjawiskiem są zgodni, że hipnoza nie jest snem. Mylące jest zapewne użycie greckiego słowa „hypnos" (oznaczającego sen) w nazwie tego zjawiska [2].
Czyli jak można się domyśleć, na osiągnięcie stanu hipnozy może wpływa wcześniejsza relaksacja, ale do jasnej cholery hipnoza to nie jest RELAKSACJA

Dalej Pan prezentuje w ogóle nienaukowe podejście do hipnozy i usuwając pasożyty energetyczne leczy nieuleczalne choroby. Bajki bajki i jeszcze raz bajki....

Swego czasu "Hpinotyzer" wrzucił na forum parę nagrań ze swoich sesji. Wyglądały jak reżyserowana zabawa, już nie licząc tego, że stenogramy z jego sesji miały być dowodem na istnienie zaginionych kontynentów (miast, wysp).

Brniemy dalej w to coś, co ten Pan nazywa hipnozą...

Kilka godzin wcześniej, w sobotni wieczór miałem spotkanie z aniołem, które zdarza się dość rzadko. Pracowałem nad kobietą będącą w dość wczesnej ciąży, jednakże jej płód już posiadał duszę i to duszę bardzo świetlistego anioła, którego skrzydła nie mieściły się w brzuchu tej kobiety i znacznie wystawały poza obręb jej ciała. Anioł w brzuchu tej kobiety wymagał pomocy ponieważ brzuch tej kobiety przykryty był czarną masą kształtem przypominającą koc. Ten anioł promieniował szczęściem gdy ten czarny koc usunęliśmy ale i tak zaznaczył, że on nie wie czy w tej ciasnocie, on da rade wytrzymać aż tak długo.
Przypadek ten jest interesujący z dwóch powodów: 1. Powód podstawowy i bardziej przyziemny - kobieta zapobiegła pojawieniu się chorób prenatalnych. 2. Wbrew powszechnie panującej opinii nie tylko anioły pomagają ludziom ale także ludzie czasami pomagają aniołom.


Czy też

Kto wdrukował pamięć o aniołach mojemu klientowi? Odpowiedź wydaje się prosta i oczywista. To aniołowie wdrukowali pamięć o aniołach mojemu klientowi.

W taki sposób poznajemy specjalistę od hipnozy. Pan używa nicku Hipnotyzer. Z forum ezoterycznego ezoforum został wyrzucony, więc ze swoją wiedzą i doświadczeniem przeniósł się na forumezo. Tam też owego szarlatana hipnozy można spotkać i proponuję się go wystrzegać. O hipnozie pojęcia nie ma, a do żadnego towarzystwa nie należy, więc zgłosić nie ma go gdzie. 

Kiedyś nawet próbowałem podjąć z nim naukową dysputę, to w nagrodę usłyszałem o przewodzeniu impulsów nerwowych za pomocą boskiego światła duszy... 

Z innych ezoterycznych zetknięć z ludzką mądrością. Pewna Pani zarzuciła mi, że mam nie krytykować homeopatii, bo jej nie doświadczyłem, a ona robi to regularnie. W myśl tej zasady chwyciłem po lek homeopatyczny (nazwę specjalnie pominę), gdy złapałem przeziębienie. Było to jedno z najostrzejszych przeziębień jakie przeszedłem. Z nosa leciało mi równe siedem dni, a na dodatek złapała mnie gorączka, którą zbiła dopiero stara, dobra i sprawdzona aspiryna. Może lek kupiłem w złej aptece? Jakaś magiczna apteka z ezoterycznym atestem pomogłaby mi bardziej? 

W taki sposób dochodzimy do deseru :) 

Tak wyniki niezgodne u Ciebie mnie nie dziwią masz bardzo silne mury ochronne w astralu widocznie w którymś z wcieleń zajmowałeś sie magia i prowadziłeś wojny astralne,a potrafią być mocne widzialem reakcje znajomego który dotkną mojego który zbudowałem a raczej podświadomość to zrobiła w ułamku sekundy szok wrażenie miał jakby dotkną do bryły lodu ,potem dopiero sprawa sie wyjaśniła mieliśmy bardzo silne zaszlosci karmiczne z poprzedniego życia był moim prywatnym Judaszem który mnie wydal wrogom i tak zakończyłem żywot ówczesny

Coś poszło nie tak, da się to wytłumaczyć poprzednimi wcieleniami, silnymi murami astralu (WTF?), doświadczeniem w wojnach astralnych, podświadomość budująca obronę w ułamek sekundy. 
Historię widziałem różne, ale ta mnie urzekła swoim pięknem, prostotą i powieleniem wszystkich najdziwniejszych ezoterycznych schematów w jednej wypowiedzi. 

Chyba jednak nie ma co przedłużać.

Edit:

II deser
 

4 komentarze:

  1. Kolekcja Klasyki Ezoteryki, polecam i zapraszam. Frater Piotrczewski.

    OdpowiedzUsuń
  2. [img]Z innych ezoterycznych zetknięć z ludzką mądrością. Pewna Pani zarzuciła mi, że mam nie krytykować homeopatii, bo jej nie doświadczyłem, a ona robi to regularnie.[/img]

    Błądzisz. Skuteczności homeopatii bronił Twój wielce oświecony kolega forumowy. A fee co za kolega z ciebie gdzie lojalność. Brzydko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak polecam powrót do dyskusji i przeczytanie jej jeszcze raz, coś chyba pamięć zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonim klapie jadaczka:D

    OdpowiedzUsuń