sobota, 28 grudnia 2013

Literatura którą warto poznać.

Postanowiłem podarować ludzkości spóźniony prezent na święta. Na forach często pojawia się pytanie: Czy magii można nauczyć się z książek? Odpowiedź: skoro są ludzie, którzy są w stanie zrozumieć fizykę kwantową za pomocą samych podręczników, to i są ludzie, którzy zrozumieją magię ucząc się z książek. W sumie to sam tak robiłem. Nie latałem po forach i nie szukałem nauczycieli, upierdliwie prosząc nieznane sobie osoby, żeby mnie uczyły. Zapewne znalazłyby się systemy w których ten fakt mnie dyskredytuje, choć i tak nie znalazłbym ich nauczyciela w internecie.
Za nim jednak przejdziemy do literatury, którą warto poznać, jeszcze parę uwag.

1) Krytyczność. To coś co przyda się nie tylko w magii. Zawsze powinno się patrzeć krytycznie na pochłaniane teksty, a informacje zawarte tam testować w praktyce. Jeśli w książce pojawia się informacja, że zadziała jak wierzysz, to strzelamy do autora z AK-47. Fakt faktem może działać, ale wiara wcale nie jest mechanizmem, który to napędza i świadczy albo o niedouczeniu autora, albo o próbie stworzenia jakiegoś łatwo sprzedającego się czytadła.
2) Autor. Opinia o autorze w sieci. Wiadomo, że niektórzy będą zachwalali, bo w ogóle nie mają pojęcia o czym jest książka. Jednak wertując recenzje na bank trafisz na odpowiednią krytykę książek, lub chwalenie które ma racjonalne podłoże, a nie: bo miło się czyta.
3) Bliskość źródła. Nie jestem jakimś kopniętym w łeb miłośnikiem tradycyjnego podejścia do magii, ale mimo wszystko. Im mniej opisywane zagadnienie jest przetrawione przez różnej maści ezoszaleńców tym lepiej. Jednakże tutaj często będzie potrzebna znajomość angielskiego. Niektóre książki serwują nam spis bibliografii i masz przynajmniej możliwość prześledzenia zagadnienia.
4) Naukowość. Szukając informacji o jakiś tradycjach czy wierzeniach, to zdecydowanie lepiej chwycić po opracowania etnologiczne, niż po ezoteryczne czytadła. Oczywiście związane jest to z trudnością zdobycia materiałów, lub totalnym ich brakiem. Inna literatura opisze poszlaki wynikające z badań, ale nigdy nic na 100%.
5) Gdy sięgamy już po literaturę stricte magiczną, to powinniśmy skupić się na takiej, która pomoże nam wprowadzić zagadnienia w praktykę. Na rynku są książki, które opisują cudowność magii, a i tak nie za bardzo powiedzą jak ową cudowność wprowadzić w życie.
6) Symboliczność. Niektóre książki zasypują nas różnej maści rytuałami, które albo są skonstruowane w dziwny sposób, albo ich symbolika w żaden sposób nie jest wytłumaczona. Robisz coś wg przepisu nie rozumiejąc przepisu. Takie książki możesz od razu wrzucić do śmieci.

Te sześć punktów powinno wam pomóc w dobraniu literatury. Teraz ze spokojem możemy przejść do literatury, która się przydać. Skupię się tutaj na literaturze polskojęzycznej.

Z początku chciałem pogrupować jakoś systemami ale uznałem, że to bez sensu.

- Psychonauta czyli magia chaosu w teorii i praktyce Peter J. Carroll Okultura,
-Magia Chaosu Phil Hine Okultura,

te dwie pierwsze książki bez bogactwa wcześniejszej wiedzy teoretycznej, mogą być z początku trudne, ale sam od nich zaczynałem i mam do nich ogromny sentyment. Jednakże w Psychonaucie znajdziesz informację jak rozpocząć trening magiczny i wiele innych ciekawostek. (oczywiście pamiętam ciągle o krytyczności).

-Pseudonomicon Phil Hine Okultura (aktualnie jedynie drugi obieg, wersja elektro, lub angielskie wydanie),

Ta książka pokaże nam na przykładzie Przedwiecznych Lovecrafta, jak pracować z bóstwami. Oczywiście wiedzę teoretyczną na temat bóstwa z którym chcesz pracować w podobny sposób, musisz zdobyć sam.

-Księga Rozkoszy Austin Osman Spare Okultura (aktualnie jedynie drugi obieg, wersja elektro, lub angielskie wydanie)

Jest to książka źródło, jeśli chodzi o sigile. Sigile opisane znajdziesz w Psychonaucie i w Magii Chaosu. W tej kwestii można polecić jeszcze jedną książkę, która będzie idealnym uzupełnieniem Księgi Rozkoszy. Pamiętajmy jednak że jest to książka uzupełniająca i tłumacząca, a nie zastępująca.

-Osobiste Symbole Sukcesu: Praktyczna magia sigili Frater U.D Illuminatio,

W anglojęzyczna książka, która również traktuje dość obszernie o sigilach i połączeniu magii chaosu z szamanizmem, to:

-Visual magick Jan Fries Mandrake of Oxford.

Poruszając się dalej ścieżką książek o magii trafiamy na:

-Magija współczesna Donald Michael Kraig Illuminatio,

Książka sama w sobie jest w miarę ok, ale najważniejsze jest bogactwo w bibliografię. Daje to możliwość rozszerzenia swoich horyzontów. Jednakże większość literatury jest anglojęzyczna. Warto się zagłębić. Same rytuały z książki opisane są na aetheriusie (link po lewej stronie), ale komentarz do nich już jest jedynie w książce. Poza tym w książce jest sporo tabel korespondencyjnych, które można wykorzystać.  
Idziemy dalej:

-Dwanaście stopni do oświecenia Israel Regardie Okultura

Książka ta w sumie powinna znaleźć się na początku tego spisu. Jest to opis treningu magicznego, co prawda pod Zakon Złotego Brzasku, ale kreatywny umysł na pewno przystosuje to pod siebie zachowując skuteczność. Sam autor ma inne książki, które są warte poznania. (przetłumaczono na PL jeszcze Sztukę Tworzenia talizmanów).

Następnym krokiem jest konkretny autor: Lon Milo DuQuette. Autor, którego aktualnie prężnie wydają w wersji polskiej. Facetowi czasami brakuje konkretów, ale warto go poczytać. Na podstawie jego książek można skleić trochę zawartych w niej informacji w całość. W przypadku np Magiji Enochiańskiej pokazuje również bibliografię, która może się przydać. Poczytać warto.

Idąc dalej opuszczamy kręgi typowej magii. Tutaj trafiamy na kwestię, którą trudno opisać. Zbiór książek etnologicznych, które pozwolą nam np lepiej poznać szamanizm (np Szyjewski). Poza tym polecam chwycić literaturę z zakresu medycyny, fizyki, a nawet z literaturoznawstwa. Dobrym rozwiązaniem będą również studia nad mitologiami różnych religii (Grecką już chyba znasz, w jakiś sposób?) Po co? Albo praktykując zrozumiesz, albo nie. Takim zdaniem, które do was w tej kwestii przemówi: Ciężko być wielkim magiem gdy byle frajer oskubuje Cie z kasy, korzystając z braków w Twojej wiedzy.

Taka literatura, która się wam przyda na początku. Zwróćcie uwagę, że nie wymieniłem bezpośrednio Crowleya (pojawia się w bibliografii Magiji Współczesnej i w książkach Lon Milo). Zinterpretuj to jak chcesz.

7 komentarzy:

  1. Akurat ostatnio nosiłem się z zapytaniem od czego zacząć się uczyć magii.Chcę ją stosować do swojego rozwoju bo się poblokowałem i chcę sobie jakoś pomóc iść do przodu , pokonać lenistwo , które więszość ludzi widzi jako cechę charakteru ja to widzę że złotą klatkę stworzyłem swoimi myślami i przekonaniami.Znałem stronę i przypadkowo postanowiłem znów zajrzeć ;) , a tu niespodzianka.Lubię tą synchroniczną pomoc z wszechświata...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pochwal się co z tego wyjdzie ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna lista. :D

    Zanim wyda się pieniążki, można za darmo poczytać sobie książki dostępne na franzbardon.pl, zwłaszcza "Wtajemniczenie do Hermetyzmu", żeby wyrobić sobie pojęcie, za co człowiek ma zamiar się wziąć :)

    Szkoda, że żadna z książek Okultury dotycząca magiji chaosu nie jest aktualnie dostępna. Wydawnictwo jest chyba bardziej zainteresowane wydawaniem nowych książek niż wznowieniami.

    Magija współczesna jest bardzo ciekawa i zawiera sporo informacji o kabale - mało jest książek na ten temat w języku polskim, albo są trudno dostępne jak QBL. Wpływ kabały na rozwój magii był znaczny i wypadałoby mieć o niej jako takie pojęcie, nawet jeśli się nie chce jej praktykować.

    Od siebie dodam, że z tej dodatkowej pozamagicznej literatury chyba najprzydatniejsze na początku byłyby książki z zakresu psychologii i symboliki (Jung), filozofii (klasyczna grecka, Nietzsche, klasyczne teksty wschodu np. Tao Te Ching), poezja (sporo poetów było okultystami np. Yeats), z etnografii kultowy i łatwo dostępny jest Eliade. Osobiście szykuję się teraz na Josepha Campbella, który doczekał się ślicznych wznowień w twardej oprawie (mito- i religioznastwo).

    OdpowiedzUsuń
  4. Stopniowo też wznawia :) Ostatnio np wznowili Grofa. Resztę niedostępnych materiałów można z powodzeniem zdobyć w formie elektronicznej.

    Z Jungiem faktycznie celna uwaga, klasycznej filozofii bym nie przeceniał (chyba że ktoś chce po testować paradygmaty postrzegania świata). Znajomość podstaw spoko, rozumienie modelu świata opartego o cztery żywioły plus duch. To jednak może wyjść z stricte literatury magicznej i praktyki (hermetyzm).

    OdpowiedzUsuń
  5. QBL Fratera Achada dostepna jest na stronie wydawnictwa Lashtal Press

    http://www.lashtal-press.com/category/katalog/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sensem wiedzy nie jest pojąć tekst a jego sens.

    - Wiem co mówię czytałem sto książek...

    -- To udowodnij.

    I tu jest szkopuł...

    OdpowiedzUsuń
  7. Owszem, czytac a rozumiec to dwie rozne kwestie. Zrozumienie czesto wynika z pozniejszych testow przeczytanych materialow. Dlatego jestem zwolennikiem pragmatycznego podejscia do magii i praktyki, praktyki i jeszcze raz praktyki.

    Z udowodnieniem magii jest mocny problem, ale dwoch praktykow znajdzie pewna nic porozumienia. Przynajmniej wspolczesnie nie powinno byc problemu komunikacji

    OdpowiedzUsuń