poniedziałek, 16 grudnia 2013

Enochiański sigil mantryczny

Będzie to kolejny sigil, który gwałci odniesienie tradycyjne. Jednakże jeśli przyjrzeć się sigilizacji to można odnieść wrażenie, że owa metoda uwielbia realizować swoją moc w takich gwałtach.

Może na początek słów kilka o samym pomyśle.

Recytacja ciągu pojedynczych liter alfabetu enochiańskiego nie jest niczym nowym. Takie recytację można spotkać w rytuale otwarcia, który opisał Lon Milo DuQuette. W początkowych rozdziałach swojej Magiji Enochiańskiej raczy nas opisem aktywacji Świętego Stołu. Wzdłuż krawędzi stołu umieszczone są znaki alfabetu enochiańskiego, a autor je recytuje

Pa Med Fam Med Drux Fam Fam Ur Ged Graph Drux Med Graph Graph Med Med Or Med Gal Ged Ged Drux

Następna krawędź

Pa Drux Un Tal Fam Don Ur Graph Don Or Gisg Gon Med Un Ged Graph Van Ur Don Don Un

I następna

Pa Drux Ur Ur Don Ur Drux Un Med Graph Graph Med Med Graph Ceph Ged Ged Ur Mals Mals Fam Un

I jeszcze jedna strona

Pa Gon Med Un Graph Fam Mals Tal Ur Pa Pa Drux Un Un Van Un Med Un Gon Drux Drux Ur

Cała procedura wykonywana jest siedem razy.
Nie wiem jak Wy ale ja dostrzegłem w tej recytacji potężne narzędzie do wywoływania odmiennych stanów świadomości. Na tyle potężne, że urzekło mnie już na samym początku. Pytanie tylko jak to przekuć na swoją korzyść? Sam system ma liczne formalne wymagania, których spełnić nie jestem w stanie (lub mi się nie chce), więc walmy formalność.

Po krótkich dywagacjach stwierdziłem, że najlepiej będzie zrobić z tego formę sigila. Pomysł wydawał się całkiem szalony, ale okazał się skuteczny. Tak, możecie na mnie patrzyć ze zdziwieniem i mówić, że to pewnie podatność na sugestię, ale efekt działań tych sigili bardzo mnie zadowolił. Przejdźmy jednak do konkretów.

Na początek potrzebna będzie tabela z transliteracją alfabetu. Tutaj z pomocą przyjdzie literatura albo google.

Przykład poszukiwań


Dalsza praktyka jest bardzo prosta i przypomina zwykłe Tworzenie sigila. Weźmy jakąś przykładową intencję.

Znajdę satysfakcjonującą pracę

Zacznijmy od kasacji "ogonków" i powtarzających się liter.

ZNAJDESTYFKCOUPR

Z racji, że w systemie enochiańskim niezwykle ważna jest litera Pa (b), to zawsze umieszczamy ją na początku sigila. Niezależnie od tego czy pojawia się w samym zdaniu czy też nie. Zawsze pojawi się na początku i tylko raz. Idąc tym tokiem transliterujemy każdą literę wg wyżej przedstawionej tabelki.

Pa Ceph Drux Un Ged Gal Graph Fam Gisg - Or Veh Med Van Mals Don

Jeszcze parę uwag.
Litera C i K "zawierają" się w sobie (oznaczane są w alfabecie jako jedna litera), więc nie trzeba ich powielać
Jeśli jakiejś litery nie ma w alfabecie enochiańskim (niektóre transliterację trochę się od siebie różnią), to wstawiamy "-". Traktuje to w recytacji jako przerwę, ale równie dobrze można to w ogóle pominąć. Kwestia waszego czucia.

W taki sposób otrzymujemy gotowy sigil i pozostaje go wgrać. Sprawa tutaj wydaje się być oczywista. Można wygodnie się rozsiąść i zacząć recytację (uwaga leniwcy, może być z kartki). Ja osobiście odczytuję ciąg liter kilka razy i gdy poczuję, że jestem gotowy zaczynam wizualizować ducha (dobór wg siebie). Owy duch trzyma rękę na mojej głowie i recytuje sigila. (Wykorzystuje wizualizację do tego żeby duch "przemówił", a sam milczę).
Osobiście powtarzam procedurę aż poczuje, że gotowe. Oczywiście wy możecie obrać inną metodę np tradycyjnego powtórzenia 7 razy. Wasza sprawa.

Po zakończeniu procedury, chowasz gdzieś sigila, lub go niszczysz i niech się dzieje Twoja Wola.

Życzę powodzenia.

4 komentarze:

  1. Przypominam tylko, że nie jest to procedura stricte z systemu enochiańskiego

    OdpowiedzUsuń
  2. Procedura jest iście chaocka....

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tutaj duzo mowic.... Masz racje

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie te formalne wymogi od systemu enochiańskiego nie odstraszyły-co prawda czerwony obrus mam zwykły lniany, czy jakiś taki, a nie jedwabny, sigillum nie z wosku, a z papieru, podobnie jak pierścień-spektakularnych sukcesów w tej dziedzinie nie odniosłem,czemu trudno się dziwić, bo miałem do ów systemu ledwie kilka podejść, ale Twój patent brzmi nad wyraz interesująco i na pewno będę go testował, aż się dziwię, że nie natknąłem się na ten wpis wcześniej, myślałem, że przeczytałem całego Twojego bloga 3 razy dookoła, a tu proszę, niespodzianka, a może te dziwne "znaczki" i ich wymowa zraziły mnie do siebie i dopiero LonMilo swoim niewątpliwym poczuciem humoru zdołał mnie przekonać do ich używania.

    Kac

    OdpowiedzUsuń