wtorek, 30 lipca 2013

Praktyka z podróżami neoszamańskimi

Ostatnim czasem testuje sobie praktyki związane z podróżami w odmiennych stanach świadomości. Podzielę się z wami teraz paroma swoimi spostrzeżeniami.

(skradzione z google)

Efekty, które zarejestrowałem podczas praktyki:
-wraz z treningiem łatwiej osiąga się stan transowy, a obserwowane obrazy łatwiej zapamiętać
-efekty magiczne (chyba najważniejsze), testowane na razie na jakiś drobnych kwestiach. np odwołanie jakiegoś spotkania z nie własnej winy. Rezultaty całkiem zadowalające.
-organizm czasem wręcz "domaga się" odbycia takiej podróży. Dość łatwo taka praktyka weszła mi w nawyk
-stosunkowo łatwo i bez użycia sigili można wywołać jakieś zdarzenie w późniejszych marzeniach sennych. Jednakże z początku trzeba się troszkę napracować
-zapamiętywanie snów. Sny stały się bardziej rzeczywiste i łatwiej się je zapamiętuje. Generalnie wydają się też łatwiejsze do interpretacji i do przeniesienia na rzeczywistość.
-sama podróż daje możliwość doznania dość ciekawych przeżyć natury mistycznej.

Początkowo obrazy z podróży po wyjściu z transu były dość mgliste i bardzo łatwo uciekały z pamięci. Jak wspomniałem w pierwszym pkt. Z czasem obrazy stały się wyraźniejsze i nie uciekały tak łatwo po opuszczeniu stanu transowego. Warto jednak przynajmniej z początku, po transie przysiąść i zapisać efekty swoich zmagań.

Niepowodzeniem na razie skończyły się próby tymczasowego opętania przez ducha. Atawistyczne stany umysłu można na chwilkę wywołać, ale nie jest to zbyt efektowne. 


6 komentarzy:

  1. A ymję szamańskie już masz^^?

    OdpowiedzUsuń
  2. o totema i zwierzęcia mocy?

    OdpowiedzUsuń
  3. zwierzaka mocy się dorobiłem. Totem jest w trakcie powstawania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. E?
    Totem w trakcie powstawania?
    Znaczy robisz sobie mitycznego przodka swojego rodu?

    :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Znaczy, że dostałem za zadanie zrobić fizyczną reprezentację wg pewnych instrukcji, które godzą w moje zdolności manualne :D

    OdpowiedzUsuń