niedziela, 9 lutego 2014

Magiczno-ezoteryczne kursy wszelakiej maści.

Ostatnim czasem w sieci trafiłem na istotę, która proponowała nauczenia "białej magii" w postaci kursu. Sam z początku samą ofertę olałem. Jednak inni użytkownicy forum postanowili autorce zadać kilka pytań. Niestety osoba ta niezbyt chciała odpowiadać na jakiekolwiek pytania. Szybko dyskusja zmieniła się w małe pole bitwy. Wszelaka dyskusja stała się niemożliwa. Ostatecznie i ja nie wytrzymałem. Dorzuciłem do całego cyrku parę grosików. Wszystko skończyło się soczystą groźbą procesem o zniesławienie, a właściciel forum uznał, że temat należy skasować.

Sama sytuacja budzi refleksję. Czy można nauczyć się czegoś z kursu? Czy osoby które organizują takie kursy, faktycznie posiadają odpowiednie do tego kompetencje? Podkreślę jeszcze na potrzeby wstępu, że prowadząca owy kurs, miała uczyć obrony przed "magicznymi atakami". Rzeczywistość pokazała, że nie radzi sobie nawet z krytyką anonimowych głów na jakimś forum. Ciężki przypadek.

Przerażające prawda?

W internecie oferuje się mnóstwo przeróżnych kursów o naturze ezoterycznej, czy też magicznej. Większość takich kursów to tzw magia świeczek. Jeśli widzisz typowo ezoterycznej podejście do tematu, miłość aniołków, zapal świeczkę a będzie dobrze, to z góry możemy sobie darować.

Wróćmy jednak do początku. Czym się kierować wybierając kurs? Oczywistym jest, że ezoterykę i magię ciężko zmierzyć, zaszufladkować i opisać językiem przystający wymogom nauki i prawa. W rezultacie pokazanie certyfikatu o niczym nie świadczy. Jednocześnie jego brak też o niczym nie świadczy.

Spróbujmy więc stworzyć zasady wyboru kursu.

1) Tematyka. Dobierając kurs, można skreślić wszystkie świeczkowe i podobne śmieszne tematy. Niektórzy z nich reklamują się, że mają wielopokoleniową tradycje, a korzystają z wiedzy zawartej w książkach ezoterycznych. Owe książki możesz nabyć taniej niż suma wszystkich wydatków związanych z kursem (dojazd, nocleg, sam kurs...).

2) Prowadzący. Dzisiaj dosłownie każdy może zgrywać eksperta. Nie jest to wyjątkowo trudne. Większość tych ekspertów przestaje zachowywać się jak eksperci, gdy dochodzi do dyskusji. Zadajesz pytanie i czar pryska. Nowomowa przestaje wystarczyć. Jednak nie ze wszystkimi prowadzącymi kursy można tak pogadać. Szukamy wtedy opinii i jak tylko pojawia się cień podejrzenia, że oferowana wiedza jest bezkształtną kupą, którą można wywalić. Tutaj trzeba się zdać na własny rozsądek. (Oczywistym jest, że wydawca przedstawi prezentującego jako kogoś super, nie dajcie się na to nabrać).

3) Konstrukcja kursu. Ezoteryka i magia, to nie tylko wiedza teoretyczna, a również praktyczna. Jeśli w kursie nie ma miejscu na zajęcia praktyczne, to sorry. Taniej i lepiej będzie sięgnąć po książkę.

4) Miejsce organizowania. Jeśli nie jesteś w 100% przekonany do kursu, to dalekie podróże sobie daruj. Szkoda Twojego czasu, fatygi i pieniędzy. Paru godzinna podróż autem, pociągiem czy też autobusem do buca, który potrafi swoimi tekstami popsuć Ci dzień (albo i kilka).

5) Ilość kursantów. To zagadnienie będzie miało znaczenie przy zajęciach praktycznych. Jak jeden czy dwóch prowadzących obskoczy 50 kursantów? Mało prawdopodobne.

6) Cena/Jakość. Czy proponowany kurs i wiedza z nim idąca jest warta pieniędzy, które od Ciebie chcą organizatorzy?

7) Organizator. Poza prowadzącym na treści może mieć mocny wpływ organizator. Ciężko to ocenić i wymaga to pewnego doświadczenia z organizatorami i samymi kursami.

8) Zaświadczenia. Ta kwestia jest dyskusyjna i zależy od każdego indywidualnie. Niektórzy uwielbiają posiadać różnej maści papierki i zaświadczenia, a inni sobie nimi podcierają jedynie tyłki.

W rezultacie masz parę wskazówek, które po pewnej modyfikacji mogą pasować do wszelkiej maści kursów, nie tylko ezoterycznych. Takie podejście pozwoli na lepsze doskonalenie się zawodowe, oraz na rozwój swojego hobby (np ezoteryka, magia). Krytyczne podejście to podstawa na rynku usług, nie tylko ezoterycznych.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz