piątek, 14 marca 2014

Hipnoza dla początkujących, William W. Hewitt

Dla początkujących to seria książek wydana przez Illuminatio. Jak sama nazwa wskazuje jest ona skierowana dla osób, które chcą liznąć konkretne tematy z ezoteryki. Hipnoza, medytacja, projekcje astralne, świadome śnienie, wicca itd itp. Po książkę chwyciłem z powodu zainteresowania transem i odmiennymi stanami świadomości. Byłem ciekaw co Hewitt ma do dodania w tej kwestii. Wydawnictwo mocno zareklamowała autora. Osoba była przedstawiona jako dyplomowany hipnoterapeuta, który kładzie duży nacisk na rozwój osobisty. Przeczytałem książkę i teraz podzielę się swoimi odczuciami.

Najpierw trochę faktów liczbowych
Wydawnictwo: Illuminatio
oprawa: miękka
liczba stron: 272
cena: ok 32,30zł (na stronie ezosklepu 27zł)

Powiem szczerze, że ciężko napisać coś obszernego o tej książce. Z racji, że książka w ogromnej części, to zapis formuł i procedur, które mają być używane do wprowadzania w stan hipnozy. Tłumaczeń teoretycznych jest stosunkowo mało. Z tego powodu książka sprawia wrażenie, że czytelnik powinien od razu przejść do praktyki. Uważam to za trochę mylące z racji, że zajęcie się hipnozą wymaga sporej wiedzy z zakresu psychologii i doświadczenia z medycyny i psychoterapii. Niektóre fragmenty książki sprawiają wręcz wrażenie, że po jej lekturze można od razu zabrać się za prowadzenie własnego biznesu hipnoterapeutycznego. Nie jest to raczej rozsądne. Jednak pewne jest, że po lekturze tej książki można spróbować swoich sił w hipnozie i autohipnozie, nawet jeśli nie jest to podparte solidną wiedzą teoretyczną. Podkreślę słowo spróbować.

Ważną częścią książki jest fakt, że autor kładzie nacisk na stosowanie autohipnozy i opisuje jak wzmocnić hipnotycznie możliwość wejścia w autohipnozę. W sumie to była część książki, która mnie najbardziej interesowała i chciałem ją poznać. Jednakże tutaj się rozczarowałem, bo autor strasznie promuje nagranie instrukcji na dyktafonie i stosowania się do nich. Ostatecznie dla mnie nie ma to dużej wartości. Tachanie wszędzie ze sobą dyktafonu mija się z celem, kiedy mogę skorzystać z już znanych sobie metod, żeby wprowadzić się w trans (w którym jestem podatny bardziej na sugestie).

Poza tym autor często popełnia ogromny błąd utożsamiając stan alfa i theta z hipnozą. Fale alfa pojawiają się w odczycie EEG po zamknięciu oczu, a to troszkę za mało żeby uznać się za zahipnotyzowanego. Stan theta, który można utożsamić z transem owszem może się wiązać z większą podatnością na sugestie, ale nie koniecznie można go utożsamić z hipnozą.

Na naszej wikipedii możemy przeczytać (hasło hipnoza)
Doświadczenia nad hipnozą pokazują, że nie jest ona związana z żadnym szczególnym stanem, częstotliwość pracy mózgu osób zahipnotyzowanych nie różni się od częstotliwości pracy mózgu osób świadomych, poza wyjątkowymi sytuacjami, gdy hipnotyzer sugeruje osobie hipnotyzowanej, aby się zrelaksowała
 Dalej możemy spotkać klasyfikację częstotliwości pracy mózgu, ale teoria wiążąca hipnozę z nimi nie jest potwierdzona żadnym źródłem (hasło: hipnoza w ujęciu fizjologicznym).

Pod koniec książki znajdujemy opis paru pacjentów autora. W sumie ciekawa część, ale zakrawa miejscami o fantastykę. Autor opowiada jak za pomocą hipnozy przyspieszył gojenie rany, tak że zniknęła mu po paru dniach bez blizny, czy zatamował krwawienie. Zastanawia mnie autentyczność tych historii. Wiem że hindusi w wyniku praktyk medytacyjnych potrafią świadomie kontrolować wiele funkcji ciała, które normalnie są niedostępne świadomości, ale czy pan Hewitt też tak potrafi? Nie wiem i zapewne się nie dowiem, bo facet nie żyje od 2001 roku.

Fragment książki poświęcony jest też regresji hipnotycznej. Pominę ten fragment jednak, bo jestem sceptycznie nastawiony do rzekomych doświadczeń z poprzednich wcieleń, szczególnie w wydaniu europejskich przeciętnych przedstawicieli społeczności, którzy byli wychowywani w chrześcijańskim środowisku.

Podsumowanie

Książka jest ciekawie napisana, są w niej wskazówki które mogą Ci się przydać, ale jest w niej trochę błędów, niektóre kwestie są uproszczone i potraktowane bardzo ogólnie (w sumie tytuł może to sugerować). Mi osobiście książka ułatwiła osiąganie stanów transowych. Czy wam w czymkolwiek pomoże? Nie wiem, ale wiem, że moje odczucia co do ksiązki są mieszane. Nie spodziewajcie się jednak, że otrzymacie podręcznik do hipnozy, który rzetelnie przekaże współczesną wiedzę na temat tego zagadnienia. Jest to książka ewidentnie kierowana do prostego czytelnika, który faktycznie nie ma zielonego pojęcia o temacie Szczególnie dla takich, którzy nie mieli wcześniej kontaktu z odmiennymi stanami świadomości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz