sobota, 1 czerwca 2013

Ezoteryczne mądrości

Przeglądając jeden wątek na Ezoforum stwierdziłem, że niektóre wypowiedzi można złożyć w całkiem zabawną kompilację ezomądrości. 

Notka ta w żaden sposób mądra nie będzie, ale miejscami może dostarczyć trochę radości. Oczywiście wszystko odbędzie się z pełną anonimowością. Nie ujawnię nawet forum z którego testy pochodzą (wbrew pozorom w większości nie pochodzą z forum wymienionego wcześniej). Potraktujcie to jako prezent z okazji dnia dziecka
(smacznego)

 Na początek:
ja bym nie potrafiła jak to nazwałeś "odstawić" tarota przecież on jest już częścią Ciebie... 
jeśli macie takie problemy spróbujcie w każdym rogu pokoju w którym śpicie rozsypać sól kuchenną. Dusze zazwyczaj przyglądają nam się w rogach pokoju, ukryte. Tarot może otworzyć nam czakry i zdolności odpowiadające do wglądu na wiele kwestii o których przeciętni ludzie nie zaprzątają sobie głowy. Być może jakaś duszyczka was odwiedziła. Strach raczej ogranicza nasze możliwości, więc nie ma się co bać.. kwestia przyzwyczajenia moi drodzy. [CENZURA]- ja bym nie potrafiła jak to nazwałeś "odstawić" tarota on jest już częścią nas, nie wyobrażam sobie bez niego żyć
 Komentarz: Już na wstępie widzimy jakieś chorobliwe przywiązanie do jakiejś metody "sprawdzania przyszłości". Wbudowanie Tarota w swoją osobowość i uznanie go za część siebie? Ciekawe.
Dalej pojawia się jeszcze większy mix. Tarot, otwieranie czakr i duszyczki obserwujące nas z rogów.

Następne:
Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, że duże kolorowe zdjęcie kamienia działa podobnie, jak noszenie danego minerału przy sobie. Po pewnym czasie postanowiłam sprawdzić, jak by działało takie zdjęcie kamienia, ale małe, używane praktycznie tak samo, jak prawdziwy kamień (poza, oczywiście, np. robieniem wody z kamieni, bo papieru z tuszem drukarskim raczej nie powinno się wkładać do wody; ja wymyśliłam inny sposób na zrobienie wody z takiego "kamienia"). I muszę stwierdzić, że faktycznie działa, jak prawdziwy kamień.
Wiem, że wydaje się to dziwne, absurdalne, itd., przynajmniej większości, ale jestem ciekawa Waszego zdania na temat.
Komentarz: Szczerze? To już myślałem, że litoterapia jest na tyle absurdalna, że nic ciekawego nie da się wymyślić. Myliłem się. Prezentuje wam litoterapię za pomocą zdjęć kamieni. Dalszy komentarz jest całkowicie zbędny.
Aha, jeszcze jedno. Skoro jest się tak pewnym, że coś działa, to po cholerę pytać innych o zdanie? Albo coś działa, albo nie działa...

Jeszcze w tym temacie:
Czyli zamiast kupować bardzo drogi piękny kryształ górski(taka kula o średnicy bodaj 8 cm to koszt 300 zł PO PRZECENIE!), mogę sobie druknąć w superjakości, nawet zalaminować i nosić?
Komentarz: Czyli w ten sposób ezoteryka starych znudzonych i obrzydliwie bogatych bab staję się domeną biednych studentów i uczniów. Ave stereotypy.

Tym razem dialog z wątku wróżbiarskiego. Wątek został skasowany, ale moja przyjaciółka sięgnęła w otchłań pamięci, żeby sobie przypomnieć jak mniej więcej ów dialog przebiegł. Prezentuje rezultat:
- proszę o wróżbę na moją przyjaciółkę i jej chłopaka, jak potoczy się ich związek?
- zgodnie z regulamienem nie wróżę na osoby trzecie
- nie rozumiem gdzie złamałam regulamin? przecież proszę o wróżbę na przyjaciółkę, ona nie jest osobą trzecią, tylko drugą.... nie chodzi o koleżankę przyjaciółki, tylko o moją przyjaciółkę.
Komentarz: Nie wiem w ogóle czy komentarz jest potrzebny. Osoba prosząca o wróżbę szybuje na wyżynach intelektu. Aż mi się przypomniał orzeł z (chyba) asa miecz. Orzeł proszącej połamał sobie oba skrzydła.

Jedziemy dalej z tym koksem: 
W moim przypadku bardziej niż magoia świecowa sprawdza się magia runiczna... (pisownia oryginalna)
Komentarz: magia świecowa? magia runiczna? To, że coś ma zastosowanie w magii nie jest od razu oddzielną gałęzią magiczną. W sumie tę magię runiczną jestem w stanie przeżyć (sam używam określenia magia sigili). Magia świeczek mnie totalnie przeraża. To i tak mało. Niektórzy spalą coś nad świeczką i już mają rytuał magiczny O.O Choć z drugiej strony jakoś trzeba zacząć. Chyba...

Dalej w temacie rozwinęła się dyskusja nad szkodliwością świeczek. Darowałem sobie dalszą lekturę.

Dalsze przygody:

Raz w nocy wraz z bratem mieliśmy dziwne zdarzenie...
Ja i mój starszy brat mieliśmy nastawione budziki (ja na 7, brat na 6)...
Obudziłam się i usłyszałam mój budzik, więc go wyłączyłam... Usłyszałam, że budzik mojego brata również dzwoni, więc on też swój wyłączył... Spojrzeliśmy na zegarek i była godz. 3:33 <równo>... Trochę zdziwiona położyłam się do spania...
Co to mogło być? Jakim cudem budziki same się przestawiły?
Komentarz: Tak, jestem pieprzonym niedowiarkiem. Nawet jak znajomi mi opisują swoje przeżycia związane z magią, to staram się spojrzeć na nie odrobinę sceptycznie. Niestety na to nie mogę spojrzeć odrobinę sceptycznie. Taki post woła o pomstę!! Choć pewnie ktoś im zrobił fajny dowcip :D

Niestety post doczekał się odpowiedzi:
Po prostu przeskok w czasie.
Brzmi jak bajka, ale tak to wygląda:
Około godz 4:00 czas jest zamrażany. Jacyś "faceci w czerni", a raczej jakieś stwory zabierają Ciebie przez tunel czasoprzestrzenny i majsterkują. Jesteś unieruchomiony i w zasadzie nic nie pamiętasz ze zdarzeń w tym czasie, jest to tzw. wzięcie. Potem odstawiają Cię z powrotem przestawiają czas na godzinę powiedzmy 1-szą.
Z obserwacji wiem, że te wizyty dzieją się cyklicznie. Ten sam dzień tygodnia, ta sama godzina, przy pełni księżyca, są też odstępstwa ale jest to dość regularne.
Nie pomieszało mi się w głowie - opowiem zdarzenie jakie mi się wydarzyło:
O godz 4-tej obudziłem się wraz z żoną i oboje poszliśmy do kuchni napić się czegoś. Potem położyliśmy się spać. Obudziliśmy się znów oboje ale o godz. 1-szej!!!. Byliśmy wypoczęci jak po spaniu do 4-tej, a nie do pierwszej. Może jednej osobie mogło się to przyśnić, ale dwojgu? Mało tego ruszyliśmy się oboje z łóżka, czyli to nie był sen. Żona do tej pory nic nie rozumie co się działo i nie pojmuje. Pamiętam jej minę twarzy, gdy mówiłem do niej "spójrz na zegar, była 4-ta a jest 1-sza".
Zrobiła zdziwko...
Co mogę dodać? Jesteś za pewne ciekawym człowiekiem, którego chcą bardzo dobrze poznać obserwują Twój rozwój na przestrzeni wielu lat, pobierają próbki DNA itp.
Komentarz: RAAAAAAAAAAAAAAAAAATUUUUUUUUUUUUUUUUNKUUUUUUUUUUUUU!

Kolejne:
Astrologia nie bez powodu nazywana jest królową nauk. Daje nam niesamowite możliwości, jednak tylko ci, którzy wiedzą, jak je wykorzystać, mogą czerpać z praktycznie bezdennej skarbnicy wiedzy astrologicznej.
Komentarz: Nie powiem. Odważnie jest nazwać królową nauk coś co nawet nauką nie jest. I takie słowa od moderatora forum? Wstyd.

Padłem:
Sigil
jest miastem leżącym na wariancie Pierścienia Nivena /Pierścień Nivena – fikcyjna megastruktura, ma kształt pierścienia (odpowiada rozmiarem orbicie Ziemi/, otaczającego szczyt Iglicy. Ze względu na to na niebie (obszarze zmierzającym do czubka Iglicy) nie ma ciał niebieskich; mimo to istnieją pory dnia wynikające z samoświecenia układu. Miejscowość jest nazywana Miastem Bram z powodu niezliczonej liczby portali umożliwiających dostanie się na inne plany.
wikipedia
Komentarz: Ktoś spróbował napisać artykuł o sigilach, za pomocą wikipedii. Efekt jest straszny ;D Chociaż źródło podał ;p

Kontynuacja tematu:
Frakcja - Jedna z 15 grup filozoficznych, które rządzą w Sigil.
Łaskobójcy - Frakcja w Sigil, która wierzy w absolutną sprawiedliwość.
Znani również jako Czerwona Śmierć.
Wierzący w Źródło - Frakcja w Sigil.
Atar - Frakcja w Sigil.
Pudło - Zbuntowany modron, który zamieszkał w Sigil.
Ul - Dzielnica Sigil (slumsy).
Przeciw - szczyt - Miara czasu. W Sigil jest to odpowiednik północy (godzina 24).
Szczyt - Miara czasu. W Sigil jest to odpowiednik południa (godziny 12).
Pani Bólu - Zagadkowa "władczyni" Sigil.
Istnieje wiele legend na jej temat, lecz tak naprawdę niewiele o niej wiadomo.
Jest wszechmocna i potrafi powstrzymać Moce przed wkroczeniem do Klatki.
 Komentarz: A może to był akt trollingu?

Dobra... na tym zakończę. Może kiedyś powtórzę tą psychonautyczną podróż...

23 komentarze:

  1. Sigil to ktoś kopiował Planescape Torment. Świetna gra.
    Malkuth

    OdpowiedzUsuń
  2. Mhm, śmiało mogę stwierdzić, że najlepszy RPG w jakie grałem ;)

    Jak kopiować to umiejętnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Adamo Adamo

    Że Ci się chciało ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Adamie magia runiczna w tym wydaniu jest bardzo potężna^^ Wystarczy zrobić runę z drutu (np. Hagalaz działa świetnie) wziąć w dłonie i włożyć do kontaktu,

    Wrażenia nieziemskie:>

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe :D

    A nie można sobie sobie wydrukować? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam plotkarzy.
    W zasadzie zgadzam się z opinią- kompletne bzdury. Jednak mam zastrzeżenia odnośnie przedstawiania tylko wyrwanych fragmentów z całości tematu.To chyba nie fer.
    Ale co to Was.. ważne,że jest z czego i kogo kpić.
    Uczciwiej by było, przyjść na forum i uświadomić ludzi którzy, imho mają prawo błądzić.
    Proszę, oto cały temat.
    http://forumezo.pl/kamienie-z-papieru-t37497.html

    Nawiasem- ile masz u mnie kont ?

    Elza

    OdpowiedzUsuń
  7. A było coś w tym temacie mądrego? ;p

    Ile mam u Ciebie kont? Około pięciu, udzielam się na trzech, a jeden ma uprawnienia moderatora:D
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    (tak na serio mam jedno i 0 postów, paranoja rulez)

    OdpowiedzUsuń
  8. Człowieku małej wiary. Fakt, niektóre poruszone przez Ciebie tematy są... po prostu nie skomentuję, nie wierzę i tyle, aczkolwiek w manifestacje duchów wierzę, choć przeważnie staram się logicznie wszystko wyjaśnić. Ja także mogę się z Ciebie pośmiać i z Twoje Religii, o ile Katolikiem jesteś. Dlaczego wierzysz, że kolorowe obrazki Maryi Cię uzdrowią, modlisz się do wizerunku Jezusa na Krzyżu, masz św. Krzysztofa w aucie, patrona kierowców, wierząc, że dojedziesz szczęśliwie? Zdaję sobie sprawę, że nie kupisz prawdziwego Jezusa, prawdziwej Maryi itp. ale człowieku małej wiary, modlisz się KOLOROWYCH WYDRUKOWANYCH OBRAZKÓW a nie do prawdziwych żywych świętych. Czemu tego nie wyśmiewasz? Dlaczego wierzysz, że w tzw. świętych miejscach zostaniesz pobłogosławiony, pijesz jakąś poświęconą wodę. Wszystko to kwestia wiary, a tylko maluczcy wyśmiewają wierzenia i religie innych. Na więcej Cię nie stać tylko na kpinę i pogardę?

    Z całym szacunkiem do wszelkich wiar i religii

    Pozdrawiam
    Chrześcijanka

    OdpowiedzUsuń
  9. Już pomijając bzdurność Twojego wywodu, to z żadnym oskarżeniem nie trafiłaś :)

    Odniosę się do Twoich oskarżeń jeśli wysuniesz jakieś rzeczywiste.

    Tylko maluczcy nie potrafią się śmiać z samych siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko maluczcy kpią z innych :)

      Usuń
  10. Fantastycznie, ale nigdzie nie zauważyłam, byś śmiał się z samego siebie i nie napisałeś np. "rany co za bzdura, każę ludziom zasiewać obrazki! buhahaha". Wyrwane z kontekstu i nie daje pełnego obrazu prawda? Jakie to proste, wyśmiewać się z innych, a to spora różnica.

    OdpowiedzUsuń
  11. a czy ja blokuje Ci możliwość śmiania się ze mnie?

    Daj mi powód, to też chętnie się pośmieje :)

    I niestety nikogo nie zmuszam do robienia czegokolwiek. Nawet nikogo nie zachęcam do powielania tego co opisuje na blogu. Tak na serio jeśli Ci się nie podoba, to nawet nie musisz czytać. W internecie jest dużo tekstów i to Ty wybierasz co chcesz czytać, a tym czasem jesteś na moim blogu i rzucasz w moim kierunku pretensjami, bo skrytykowałem coś co uznałem za głupotę.

    Wiesz w czym jest problem?

    Rzuciłaś się na mnie z serią oskarżeń, które za cholerę nie pasują do mojej osoby, a gdy okazały się nieprawdziwe, to chwyciłaś się czegoś innego. Zdecyduj się więc czego oczekujesz od mojej osoby, bo inaczej ta rozmowa jest jałowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wierzę w różne rzeczy, jednak docierając do tekstu, że "tarot może otwierać czakry", "robi się wodę z kamieni", a "czas o 4 rano jest zamrażany" zebrało mi się na konwulsje :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Daff, wierzysz czy doświadczasz? Bo jak czegoś się doświadcza, to raczej ciężko mówić o wierzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście doświadczam, co pozwala mi bardziej otworzyć umysł na nowe, którego jeszcze nie zaznałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. I wykryć bzdurę ;D

    Wierzyć można w dosłownie wszystko... doświadczenie czegoś, to zupełnie coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Uczciwiej by było, przyjść na forum i uświadomić ludzi którzy, imho mają prawo błądzić. "

    Ależ Adam uswiadamia ludzi na ezoforum na każdym niemal kroku.

    Swoją drogą nie wiem jak można nie odróżniać foci kamienia od wizerunku świętego ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Blog, jedna wielka porażka.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że notka budzi wiele emocji. Z tego powodu postanowiłem, że w najbliższym czasie zrobię kontynuację :)

    "Tylko maluczcy kpią z innych :) "

    Ciekawe. Tutaj tacy dobrzy, ale jak oglądali dr House, to lali ze śmiechy gdy tytułowy bohater kpił z innych :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahaha pośmiałam dobre~K

    OdpowiedzUsuń